Sprawozdanie z biwaku klasowego

Dnia 01.06.17 r. i 02.06.17r. byliśmy na klasowym biwaku w Jasnej Górze.

Najpierw zebraliśmy się na byłym dworcu PKS i zrobiliśmy zbiórkę . Potem poszliśmy trasą historii Bogatyni m Pierwszy przystanek to była stadnina koni u cioci Oktawiana. Mieliśmy tam za zadanie zalezienie woreczków z pytaniami . Grupa, która odpowiedziała na najwięcej pytań jako pierwsza jeździła na koniach. Po przejażdżce zjedliśmy drugie śniadanie przygotowane przez grupę żywieniową. Potem poszliśmy dalej. Zanim doszliśmy na miejsce mieliśmy dużo przystanków. Przed wejściem na Guślarza turlaliśmy się z górki potem weszliśmy na szczyt góry. Na samej górze była skałka, na której zrobiliśmy sobie zdjęcie i poszliśmy dalej . Gdy byliśmy na miejscu to namioty były prawie rozłożone . Pomagaliśmy tylko w rozkładaniu namiotów i kanadyjek. Zjedliśmy spaghetti a po posiłku było zakwaterowanie. Porozkładaliśmy wszystko w namiotach. Były trzy namioty. W pierwszy namiot był dla rodziców, drugi dla chłopców a w trzeci dziewczynek. Po zakwaterowaniu się mieliśmy czas wolny. Gdy zjedliśmy kolację mogliśmy pójść spać o której chcemy. Ja miałem wartę od 5:00 do 6:00. Gdy wstałem na wartę to potem już nie spałem. O 8:00 mieliśmy rozgrzewkę, po której było śniadanie i strzelanie z łuku. Rodzice w tym czasie przygotowali nam grę terenową. Podzieliliśmy na grupy. Lider miał kompas, którym się posługiwaliśmy. Moja grupa nie znalazła jednego puzzla. Przed końcem biwaku strzelaliśmy też z plastikowych kulek do tarczy i jedliśmy pyszną zupę pomidorową gotowaną na ognisku.

Biwak uważam za udany. Będziemy mieli co wspominać przez długi czas.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *