W internecie – wiersz konkursowy

Kacper Dąbrowski
IIIb

Rodzice czas gier mi wyznaczyli,
przed komputem usiąść nie bronili.
Zabawa przednia była,
tylko godzina szybko ubyła.

Pomyślałem, że nikt nie zwraca uwagi,
posiedzę drugą godzinę dla równowagi.
Nagle, co to? Ekran czarny!
Pokaz świateł spektakularny.
Monitor zaczął mnie wciągać,
od krzesła mojego odciągać.
Był tu ponuro i ciemno,
rodziców wołałem na daremno.
Zjawiła się tylko dziwna postać,
nie chciałem tu dłużej pozostać.
Chłopcze drogi rodziców nie posłuchałeś,
przed komputerem za długo siedziałeś.
W wirtualnym świecie się zatracisz,
wszystkich prawdziwych kolegów stracisz.
Wzrok się psuje, boli głowa
dla ciebie to tylko głupie słowa.
Tak być nie może, to złe zachowanie.
Kto będzie tak robił na zawsze tu zostanie.
Błędy swoje zrozumiałem,
bardzo wszystkich przepraszałem.
Do domu i rodziców wrócić chciałem.
Od tej pory używać Internetu rozsądnie obiecałem.
Stwór powiedział, że mnie odeśle,
wnet znalazłem się na krześle.
Mamo, tato zawołałem!
Przygodę okropną miałem.
Chciałem was oszukać,
w klawisze dłużej postukać.
Znalazłem się w innym świecie,
o którym nawet nie wiecie.
Straszyły mnie dziwne stwory,
zamiast oczu miały otwory.
Dzięki nim wszystko zrozumiałem,
żałuję, że się tak okropnie zachowałem.
Od teraz najważniejsze będzie z prawdziwymi ludźmi czasu spędzanie,
a internet niech na zawsze na drugim planie pozostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *